Utwórz konto | Zaloguj się
Szukasz pracy?
Rekrutujesz pracowników?

Dowiedz się więcej

Poznaj Partnerów serwisu!

Więcej o Partnerach

Dziękujemy, Twoja wiadomość została wysłana.
Chcesz wiedzieć więcej o Eduinfo?


Zadzwoń do nas!
22 559 36 52


Napisz do nas!

Do not fill this:

MEDIA SPOŁECZNOCIOWE
facebook twitter rss
 
Forum

Wykaz forów

Wróć do listy tematów

Edukacją musi rządzić rynek
Utworzono przez swiatlo on 3.10.2007 04:35
Proszę zapoznać się z zasadami i warunkami korzystania przed umieszczeniem postu.

Nowy post może być umieszczony w dole strony.
Posortuj:   Zgodnie z wątkami dyskusji Wyświetlaj wpisy od najstarszego Wyświetlaj wpisy od najnowszego

o
Re. Edukacją musi rządzić rynek
Dlatego należy zacząć od czegoś, co podnosi poziom wymagań, czyli od bonów edukacyjnych. Gdy pieniądze będą iść za uczniem do dobrych szkół (państwowych lub prywatnych, obojętne!), będzie można tym z dobrych szkół płacić dużo więcej, natomiast tym z marnych szkół tyle co do tej pory, albo nawet trzeba będzie te szkoły zamknąć.
1. Jak rozwiążesz problem szkół wiejskich? Wydłużysz jeszcze bardziej drogę dziecka do tych lepszych bo większych?
2. Mała szkoła = mniej uczniów=mniej pieniędzy z bonów
a) czy mniejsza szkoła oznacza mniejszy poziom wykształcenia dla uczniów? Śmiem wątpić.
b) dla mniejszych szkół idea bonów jest zabójstwem. Przecież muszą one ponosić stałe koszty takie jak prąd, ogrzewanie itp
Bon edukacyjny bedzie sprzyjał szkołom - molochom , w których pojedyńczy uczeń będzie anonimowy (mniej lub bardziej) I znowu wylejemy dziecko z kapielą...
o
Uwierz w rynek i rodzicow
1.Jak rozwiążesz problem szkół wiejskich? Wydłużysz jeszcze bardziej drogę dziecka do tych lepszych bo większych?

W Anglii dzieci sa wozone do wsiowych szkol przez rodzicow, bo sa ciche, w spokojnej okolicy, male. Sytuacja rynkowa wymusi tez dojazd nauczycieli do malych szkol. N-ele musza ruszyc tylek i zaczac sluzyc klientowi. Na wsi ceny nieruchomosci sa niskie.


2. Mała szkoła=mniej uczniów=mniej pieniędzy

Nikt nie twierdzi ze bon to jedyne zrodlo utrzymania szkoly. Placowka bedzie mogla pobierac bon i czesne aby sprostac wymaganiom rodzicow. Wielu srednio zamoznych rodzin doplaca do zajec pozalekcyjnych. Bon to dobry kierunek ku poprawie obecnych uslug i ku prywatyzacji edukacji. Aby byly oszczednosci i aby bon lepiej mozna bylo zrealizowac nalezy zlikiwdowac MENiS oraz narzucony program nauczania. Niech dzieci ucza sie potrzebnych rzeczy. Nie nalezy trwonic srodkow (z bonu) na pensje kuratorow i mnistrow, oraz zbedne przedmioty typu: WOS, pogadanki o UE i wiele innych. Niech rodzic wybierze pakiet dobrany do potrzeb dziecka. Potrzebuja roznorodnosci. Zaufaj rynkowi.


3 Bon edukacyjny bedzie sprzyjał szkołom -
molochom , w których pojedyńczy uczeń będzie anonimowy

Zaufaj rynkowi. Rodzic nie bedzie posylal dzieci do szkoly-molocha, jezeli dookola bedzie mial wybor. Molochy, PGR, Kolchozy zbankrutuja.
o
Re. Uwierz w rynek i rodzicow
aby bon lepiej mozna bylo zrealizowac nalezy zlikiwdowac
MENiS oraz narzucony program nauczania. Niech dzieci ucza sie potrzebnych rzeczy. Nie
nalezy trwonic srodkow (z bonu) na pensje kuratorow i mnistrow, oraz zbedne przedmioty
typu: WOS, pogadanki o UE i wiele innych. Niech rodzic wybierze pakiet dobrany do
potrzeb dziecka. Potrzebuja roznorodnosci.
Trochę za galopowalismy się w tym samouwielbieniu do własnych myśli - zbędne przedmioty (wos)??? zlikwidować MEN??? zlikwidować program nauczania ??? przepraszam za swoją prawdomówność ale nie ma pan pojęcia o czym pan pisze i aż nie ma sensu tłumaczyć dlaczego. Bez programu nauczania nie ma nauczania bo nie ma możliwości weryfikacji przekazanej wiedzy bo wg czego gdy nie ma programu.

Rodzic nie jest w stanie określić potrzeb dziecka aż tak szeroko - wielu rodziców nie interesuje się aż tak bardzo wykształceniem dziecka.
bon sprzyja molochom bo to właśnie tam pójdą dobrzy nauczyciele (za większą kasą) a ilość dzieci nie ma tu nic do rzeczy zwłaszcza gdy wyboru w małych szkołach już nie będzie. bo samych szkół nie będzie - przykład z angli o dowożeniu dzieci ?? proszę popatrzyć się na polską wieś - może promil rodziców dowozi swoje dzieci reszta dojeżdża samodzielnie na rowerach lub zasówa na piechotę. proszę nie mieszać sytuacjii z angli i polski w wygodnych dla własnych myśli obszarach bo to jest jak mówienie że za granicą dużo się zarabia dlatego warto tam żyć - a nikt nie mówi że tam też dużo się wydaje a liczy się ostateczny rachunek.
Bardzo łatwo wytknąć obszary błędów nie proponując nic konretnego w zamian. Ufam rynkowi ale niestety szkolnictwo niewiele ma wspólnego z zasadami rynkowymi dopóki jest to instytucja budżetowa i stale dofinansowana a raczej nie dofinansowywana wystarczająco.
o
Re. Re. Uwierz w rynek i rodzicow
Bez programu nauczania nie ma nauczania bo nie ma możliwości
weryfikacji przekazanej wiedzy bo wg czego gdy nie ma programu.

Zlikwidowac program to takie haslo. Chodzi o likwidacje centralnego jednolitego programu, ktora wszyscy musza zdac i zapomniec. Chodzi o to zeby dziecko nie musialo tracic czasu na badzeiwne lekcje jezyka obcego, gdy chodzi na prywtne lepsze lekcje lub zaklamane lekcje ochrony srodowiska, niepotrzebne PO czy informatyke

POlecam wszystkim watek o bonie osiwatowym na sasiednim forum.
Odpowiedz

Nazwa użytkownika
Hasło użytkownika

Zapomniałeś hasło? Prześlemy je na podany adres e-mail.
Możesz zarejestrować się tutaj.

Wróć do listy tematów