Utwórz konto | Zaloguj się
Szukasz pracy?
Rekrutujesz pracowników?

Dowiedz się więcej

Poznaj Partnerów serwisu!

Więcej o Partnerach

Dziękujemy, Twoja wiadomość została wysłana.
Chcesz wiedzieć więcej o Eduinfo?


Zadzwoń do nas!
22 559 36 52


Napisz do nas!

Do not fill this:

MEDIA SPOŁECZNOCIOWE
facebook twitter rss
 
Forum

Wykaz forów

Wróć do listy tematów

Jak dyscyplinowac nauczycieli?
Utworzono przez Andzia on 3.10.2007 10:54
Proszę zapoznać się z zasadami i warunkami korzystania przed umieszczeniem postu.

Nowy post może być umieszczony w dole strony.
Posortuj:   Zgodnie z wątkami dyskusji Wyświetlaj wpisy od najstarszego Wyświetlaj wpisy od najnowszego

o
Re. Jak dyscyplinowac nauczycieli?
Może zastanówmy się..
1. Czy zamiast planów wynikowych zlozyły rozkłady? Przeciez też może być :))
2. Apel był z ważnej okazji? Naprawdę musiał być zgodnie z logika i programem wychowawczy,?
3. Zespoły czego dotyczyły? Czy to konieczność czy tylko bezsensowna robota papuierowa?
o
Re. Re. Jak dyscyplinowac nauczycieli?
O to własnie chodzi, że nie złożyła żadnych planów dydaktycznych. O programie nauczania mówi, że to jest plan, czy rozkład materiału.
Zaplanowany apel -Rocznica odzyskania Niepodległości, to dość ważna okazja...?, a praca w zespole matematycznym, celem dokonania analizy sprawdzianu i sformułowania wniosków końcowych , to tez obowiązek członka zespołu, tym bardziej lidera.Prawda? A odmowa hospitacji z powodu bólu głowy, czy niedospania??? To uchylanie sie od powierzonych zadań , nie sądzisz, Kama? Pozdrówka.
o
Re. Re. Re. Jak dyscyplinowac nauczycieli?
Nie znoszę takich dyrektorek. Ciekawe, że wszyscy tak się przejmują plananami wynikowymi. I na pewno jest więcej osób do przygotowania akademi z okazji Dnia Niepodległości niż ta pani/czy panie (to mają lepiej jak są dwie).
Ja ostatnio w poniedziałek dowiedziałam się, że mam na piątek znaleźć wierszyki z okazji Akademii naa Dzień Nauczyciela, póxniej, że mam dekorację zrobić, a następnie, że w sumie bez sensu tę dokorację zrobiłam.
To jest polska oświata. A uczniowie z najbardziej wychwalanej klasy na miesiąc przez próbną busy street tłumaczą jako...przystanek autobusowy (bus stop).
Na miejscu tych pań miałabym nadzieję, że dyrektorkę szlag trafi i o tym bym postulowała. Moja obecna stoi mi nad głową na przerwie i pyta czemu nie siedzę przy stoliku z innymi tylko przy stoliku z boku. Bo mi łeb pęka od tego darcia się - mam ochotę powiedzieć a także, że ma się ode mnie odczepić (bo się przyczepiła jak rzep psiego ogona i ciągle tylko powtarza jak katarynka - Nie podoba mi się to, nie podoba mi się to...).
A mnie się jej wyraz twarzy nie podoba na przykład i białe rajstopy, które zawsze nosi i co ja mam zrobić jak mnie się to nie podoba też?:(


o
Re. Re. Re. Re. Jak dyscyplinowac nauczycieli?
tych dwu mądrych nauczycielek. Z pewnością znalazłabym w nich bratnie dusze. Plan wynikowy... niesamowicie ważna sprawa bez której nie sposób uczyć i pracować w szkole.
Kiedyś nazywało się to kryteria wymagań na poszczególne oceny , brzmiało bardziej po polsku ai najbardziej zna się na tym dyrekcja jak mniemam.
A ja sama już nie wiem czy mam dalej ten proces ciągnąć czy to olać (za przeproszeniem), ale ponieważ moja obecna dyrektorka to taka sama zołza jak te, które mnie wpędziły w ocenę negatywną pracy (ostatnio powiedziała, że jak dalej się tak będę zachowywać to zacznie w to wszystko co tam jest napisane wierzyć) to chyba nie mam wyjścia.
A najlepsze jest, że dyrek tam (vice) nie przyszedł na dzień nauczyciela. Mam wrażenie, że ona mści się na mnie za to, że nie pojechałam na wycieczkę grona, ale za to obrzydliwy wredziol, który ułozył mi tragiczny plan nie przyszedłna obiad z okazji swojego święta. brzydko to wygląda , no nie? Ale przynajmniej mam argument, że nic nie jest w życiu idealne.
:(
o
Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyplinowac nauczycieli?
Ja natomiast nie znoszę takich, którzy wszystko krytykują tylko dlatego, że ...ponieważ ; nie znoszę bylejakości, zwalania całej roboty na innych. Ci właśnie, którzy nic nie robią-wyłącznie krytykują, nigdy natomiast nie zaproponują własnych pomysłów,aby rozwiązać problem.
Maja przy tym pretensje do całego świata i udają pokrzywdzonych przez los- takiej nie ukarzesz, bo nie ma za co, rozsiewa niezdrowy klimat(smrodek),ale krew ci wypije, a rany nie zrobi . W ogóle porąbane...
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyplinowac nauczycieli?
Dzień dobry,
no i co im Pani zrobi? wyrzuci je Pani bo nie zamierzają oddać pani planu wynikowego i zrobić Akademii na Dzień Niepodległości? Być może ktoś im powiedział, że tego planu nie trzeba koniecznie oddawać, a co do Akademii...może zrobiły ich już 10 i znowu zamiast pochwały dostają krytykę i ...zadanie zrobienia następnej akademii. No wie Pani - trochę psychologii by się Pani przydało. Niestety jest Pani marną dyrektorką skoro nie umie Pani zmotywować pracowników do podjęcia dodatkowych działań w szkole, o Akademii mam nadzieję powiedziała Pani na konferencji rozpoczynającej rok szkolny, o planach wynikowych nie powiem ani słowa.
Być może panie te właśnie rozpoczęły lub kontynuują studia podyplomowe lub robią /robiły inne rzeczy, może mają inne problemy np. zdrowotne lub na sam Pani widok po prostu coś im się robi.. Być może znają Panią po prostu i wiedzą co z Pani za ziółko - jest Pani prawdopodobnie stosunkowo młodą osobą - trochę zrozumienia, taktu dla starszych pracowników. Fakt, że czasami są normalnymi głupolami, ale mimo wszystko. Może któraś z nich miała dostać to stanowisko a nie Pani? No - trochę psychologii Pani Dyrektor Doskonale Popisująca się Przed Kuratorium r:-)
A ten cały smrodek...może to Pani go rozsiewa...paląc kolejnego peta?
No cóż... proszę ułożyć im plan jakiś normalny zwłaszcza jak nie dojeżdżają samochodem i zostawić w spokoju (zwłaszcza na przerwie).
PS. Co ile te konferencje- co miesiąc? A może co tydizeń praca w zespołach? A ile zawiadomień o konkursach przedmiotowych im Pani już podała do wiadomości? Jeszcze żadnego... no cóż.. Bądź co bądź proszę im nie powiedzieć (jak już zrobią tę Akademię) - a mają miesiąc czasu jeszcze, że bez sensu to zrobiły. To radziłabym dać zadanie komu innemu po prostu bo po co dawać je komuś, kto i tak wszystko spartaczy.


o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyplinowac nauczycieli?
Powinna Pani wiedzieć, że plany wynikowe, jeśli jest to wymóg dyrka, powinny byc oddane i to w terminie, podobnie jak planowane na początku roku uroczystości i imprezy szkolne-przygotowane porządnie. Za taka pracę, dyrektor przyznaje wysokie dodatki motywacyjne(u nas do 30%), nagrody dyrektora, wnioskuje o nagrody OP, KO, MEN, itd. Co im zrobię ?Wykorzystam tylko swoje narzędzia dyscyplinujące. Może zrozumieją, że straciły ok.600zł. miesięcznie na własne życzenie.
A swoją drogą rozpoznaję w Pani osobę pokrewną owym nauczycielkom, , które potrzebują specjalisty..., nie tylko znajomości psychologii, którą kazdy nauczyciel po porządnych studiach ,musi znać. owe dwie nauczycielki tez długo nie zagrzały miejsca w kilku szkołach- widac smrodek rozchodzi się dalej, niż przypuszczały, nie tylko z petów, które rzucają przez okno na boisko.
A praca w zespołach zadaniowych- to standard w każdej szkole -u Was nie? Może po prostu Wy nie chcecie pracować?
Z nauczycielskim pozdrowieniem.Andzia.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyplinowac nauczyci
O Boże kobieto - a co ty dzisiaj robisz? Obmyślasz jak mi jutro dowalić? nie dam się. Oczywiście, że jestem pokrewną duszą tamtych dwóch. Już nawet raz wyfrunęłam za paragraf 52 Kodeksu Pracy 9czyli dyscyplinarnie). Od innej osoby, która myślała tak jak ja mnie odseparowali, a ja nawet nie mam czasu, żeby jej dokument wysłać jeden - o ile podała mi dobry adres. Jak nie to wróci z powrotem.

PS. Ja dziś ukladam tematy wypowiedzi pisemnych dla uczniów według kategorii tematycznych. A Ciebie i Twoje tyrady mam gdzieś.
I Twoje darcie się - nie znoszę takich dyrektorek, które skrzeczą nad uchem mi jak wrony. Takie ciągłe kraaaakraaaakraa - a to pani powinna, a to nie.
- A odczep się głupia babo - mój ...APEL okolicznościowy.
:-(
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyplinowac naucz
Kultura dyskusji....słyszałaś coś o tym? Pamiętaj: ile dajesz, tyle samo, i to samo otrzymujesz Jeśli więc będziesz tak dalej mnie obrażać, otrzymasz to samo, albo skończę dyskusję z Tobą! Jak widzisz niewielu Cię słucha..., znają Cię z tego forum jeszcze przed zmianą. Jedynie ja próbowałam Cię zrozumieć i wcześniej i teraz, aby ewentualnie Ci pomóc. To, że masz uprzedzenia do wszystkich dyrektorów, nie jest winą ani moją , ani pozostałych dyrektorów szkół, z którymi pracowałaś, bądź nie. Pomyślałaś o tym?...
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyplinowac
Dziękuję Ci za radę odnośnie kultury. Ja osobiście jestem bardzo kulturalna, ale co z tego jak Ty z Twoim pojęciem kultury tego nie rozumiesz zwyczajnie???
Co ja mam wtedy zrobić???
Czasem kultura nie wystarczy. Po prostu ludzie mają różne pogląd na ...edukację i koniec. Można jedynie drogą sądową rozstrzygnąc kto ma rację jak dla mnie.
Apropos sądu - właśnie zwiedziłam stronę www, gdzie pewna osoba zorganizowała konkurencję dla szkół państwowych i zbiera cięzkie pieniądze za 1,2 i 3 letnie kursy przygotowujące do egzaminu maturalnego.
Pomyśl sobie 3 letni kurs z 2-3 przedmiotów maturalnych to po prostu znaczy, że coś jest nie tak z oświatą państwową.

Dla mnie w chwili podjęcia pracy w szkole średniej tak własnie wyglądała rzeczywistość nowej matury. Że w tej chwili system testowy (wzięty z zachodu znowu) wymusza wręcz konieczność nauczania blokami i myślenie kursowe. A po to się chodzi do szkoły jak dla mnie - żeby zdać egzamin, na studia się dostać, póxniej mieć pracę- czy akurat w szkole gdzie dalej Ty jesteś dyrektorką? Dla mnie niekoniecznie. Alety tego nie rozumiesz.
I co ? I ja mam pecha bo ty tak naprawdę nie rozumiesz co to znaczy edukacja i wyrywasz z tego zachodu jakieś pojęcia oderwane od problemów codziennych tego ucznia polskiego (tu nie ma rzesz imigrantów), rzucasz mi jakieś plany wynikowe, które przecież i tak mają zerowe przełożenie na rzeczywistość, pracę w zespołach samokształceniowych, akademię z okazji Dnia Niepodległości... a tymczasem... a tymczasem czy tak naprawdę to jest w życiu najważniejsze?I w szkole również.
Dla mnie najważniejsze w szkole średniej było zdać maturę, jeśli jej nie zdałam to kto powinien mieć pretensje. A jeśli później ktoś przyszedł i chciał arkusz zobaczyć a tu mu powiesz, że się ...zgubił? No wiesz dyrektorko... po prostu mam inny punkt ciężkości położony na to czym powinna być edukacja i jak ona powinna wyglądać oraz na wiele, wiele spraw. Na przykład czy traktujesz mnie jak osobę myślącą czy jak kolejnego potencjalnego głupka, który powinien być bezmyślnie posłuszny bo inaczej go zwolnisz. Jeśli to drugie to...powinnaś znaleźć czas na moment autorefleksji.
A w ogóle uczyłaś czegoś zanim zostałaś tą dyrektorką? Zawsze pracowałaś w zepołach do tego czasu i robiłaś akademie okolicznościowe?
A jakie Twoja szkoła ma wyniki w nauczaniu - jesli marne to nie czas by położyć na to nacisk?
No bo ja nie wiem po co się chodzi do szkoły/do pracy w szkole do dziś. Naprawdę:(
Ja chyba jestem bardzo głupia...kultura...:(





o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyplinowac n
Co zrobić? można różnie...
- wezwać i poprosić o wyjaśnienie i spisać notaktę służbową w ich obecności zawierającą te wyjaśnienia,
- w kolejnym okresie nie przyznać dodatku motywacyjnego lub przyznać go w mniejszej wyskości w zalezności od realizacji pozostałych zadań,
- na radzie ściśle przestrzegać porządku obrad i gdy ktoś plecie nie na temat lub niemerytorycznie zwyczajnie odebrać mu głos i uporzadkowac dyskusje. RP nie jest po to żeby sobie pogadać (to można po RP na piwie)
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyplino
Kultura to jest za mało dla pewnych osób. W ogóle w pewnych krajach jest za dużo układów, a za mało profesjonalizmu. Ja akurat zawsze lubiłam myśleć i mieć swoje zdanie i za to mnie cenią...oj cenią (co widzę i odczuwam wszędzie). :(
Tam gdzie teraz pracuję też wiedzą za dużo i dlatego sobie myslą nie wiem co.A mają powody? Za 10 lat wam powiem, ale wtedy mam nadzieję nic mnie to nie będzie obchodziło ani nie będę pamiętać o tym jacy byli dla mnie mili.
A dyrekcja to jak ma plan ułożyć to niech go porządnie ułoży. Może ta cała Andzia też ułozyła paniom dwóm po 9 godzin okienek i ma pretensje, że nie chcą akademii zrobić.
Powinny tez w takim razie do kuratorium wysłać na nią skragę, że je obarcza obowiązkami ponad ich siły.
Coś bowiem wydaje mi się, że Andzia wymyśliła sobie swoją historię zbawienia świata a to jest zawsze bardziej skomplikowane niż pyskówki na Radach Pedagogicznych. Jak trwają 6 godzin i są o oddanychrozkładach materiału zamiast planach wynikowych to się nie dziwię, że panie się buntują.
I pozdrawiam je serdecznie.





o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyp
A ja też miałam kłopotów wiele w szkole (nie umiem się dostsować do tego towarzystwa) i moja Andzia nie chciała mnie zwolnić na zajęcia w innej szkole ostatnio. Na dodatek (bo już wszyscy wszystko wiedzą i jestem teraz strasznie sławna gdyż jeden idiota w niedzielę jak nie miał co robić to obmyślał jak - nawet nie że się pozbyc- jak mnie wykończyć na amen obmyślał).
Słuchał wszystkich plotek możliwych o mnie , dzwonił gdzie popadnie - a w planie nie dało się szpilki zmienić nawet jego zdaniem.
I to teraz jest sławne i jest sensacyjne jak miemam.
i musiałam jej zanieść tę negatywną ostatnio a ona, że jak dlaej tak się będę zachowywać (czyli jak??? siedzieć przy innym stoliku na przerwie ) to ona zacznie w to wszystko co tam jest napisane wierzyć.
No - sami powiedzcie - następna Andzia.
I chcąc nie chcąc musze to ciągnąć dalej bo mnie Andzia będzie chciała wykończyć przecież!
:(
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dys
To sem może znajdż jakąś inną robotę...spokojniejszą i gdzie szpilek w plan nie trzeba wkładać..jak mnie bolał ząb to wyrwałem...może zrób to samo
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dys
To sem może znajdż jakąś inną robotę...spokojniejszą i gdzie szpilek w plan nie trzeba wkładać..jak mnie bolał ząb to wyrwałem...może zrób to samo
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Ja
No wiesz - przy takim myśleniu, że jak mnie ząb boli to idę go wyrwać to może od razu się zakop jak cię coś zaboli, co? :(
Profilaktycznie:(
Nie chcę Ciebie obrażać, ale chyba jednego głupka byłoby mniej.
Wiesz - nie tak łatwo wygrać Ci będzie z osobą, która pracowała jak wól w zeszłym roku, żeby dostać pracę w lepszej szkole ze swojego przedmiotu, a która tej pracy w swoim zasadniczym fakultecie nie dostała i teraz uczy w szkole o niższym wynikach gdzie pani dyrektor wymyśliła sobie, ze zrobi z tego Harvard. Proszę bardzo tylko nie moim kosztem. Ja nie widzę tam możliwości na Harvard, a to, że ty sobie zęba wyrwałeś to nie oznacza, że ja też tak chcę.
Wiesz - lepiej już zmień mi ten plan i nie będzie pyskówek albo mnie zostaw w spokoju a się nie kłóć o pierdoły ze mną.
O zwykłe pierdoły jak dla mnie.
Czy ma być plan wynikowy czy rozkład materiału.
Nie wiem - co było pierwsz jajko czy kura?


o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
PS. naprawdę wyrwałeś sobie zęba jak cię bolał? ci dentyści są tacy beznadziejni, ale ja mam dobrego dentystę. od 25 lat ten sam.
W zeszłym roku tyle się natłukłam o budowie zęba i o miazdze i o NERWACH w zębach - tak mnie bolały zęby, ale ja to poszłam rentgena zrobić a nie wyrywać od razu (choć tak mnie bolał, ze też chciałam wyrwać), ale dentysta nie, nie. A później się okazało, że to nerw mnie boli. A teraz też mnie boli, ale w innym miejscu.
Tyle zrobiłam rzeczy pożytecznych w zeszłym roku, a na koniec przyszły dwie panie w wieku emerytalnym i buch. W Polsce to normalnej pracy nigdy nie dostanę tak czy siak. Szkoda gadać jaka tu głupota... plan wynikowy...ja potrzebuję na mieszkanie nazbierać jakoś i później je utrzymać oraz pożytecznymi rzeczami się zająć a ta mi tu wyjeżdża z planem wynikowym. Ale jeszcze inna dyra jest jeszcze lepsza. W cudzysłowiu.
Ale to wam już nie napiszę bo to szkoda palców na klawiaturę.
Pozdr .
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyplinow
....chyba tak...
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyplinow
cyt. No bo ja nie wiem po co się chodzi do szkoły/do pracy w szkole do dziś. Naprawdę:(
Ja chyba jestem bardzo głupia...kultura...:(

Chyba..??? Z pewnością- TAK!!!

o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dyscyp
No i o co Ci poszło Andzia? Idzie Ci o to, że ty jesteś dyrektorką i ty potrzebujesz ślepego posłuszeństwa, a ja widzisz musze 45 minut uczyć i w ogóle myślałam najpierw, że gdzie indziej dostanę pracę , później doszłam do wniosku, że jestem bezrobotna, a na koniec jak się dowiedziałam gdzie mam iść uczyć to tylko jęknęłam (tak jak wskutek bolącego zęba, ale niewiele miałam do gadania). I tyle mnie obchodzą Twoje plany wynikowe oraz Twoja kultura.
PS1. Matury nie zgub jak któryś rodzic będzie chciał ją zobaczyć.
PS2. Ciekawe czy jak kogoś boli serce albo żołądek to też od razu sobie wyrywa je tak jak to czyni statystyczny dentysta polski. Bardzo ciekawe...
:(

o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dys
.....nie chce mi sie z tobą gadać.....Szkoda czasu, czytałam już kiedyś te Twoje żale i chore pamiętniki, które moim zdaniem, powinnas pisać do szuflady, bo na tym forum się nie nadają. A swoja droga musiałas byc niezła zołza, skoro Cię tak wszyscy wyrzucali ze szkół, jak piszesz???Powinnaś więcej odpoczywać, dużo przeszłaś...Wyśpij się lepiej.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dys
Szlag mnie trafi jak takie dyrdymały czytam - dyrektor zbyt dużo wymaga ! Jeżeli komuuś zbyt cięzko napisać plan wynikowy czy przygotować akademię to po co siedzi w szkole ! Zwolnić się trzeba i nie blokować miejsca innym. Z własnego doświadczenia wiem, że takie pasożyty, bo inaczej ich określić nie można, potrafią zalatwić atmosferę w szkole. A potem obrażaj się jeszcze, kiedy pojawiają się opinie, że nauczyciele nic nie robią. Nie oszukujmy się - to właśnie te osoby pracują na opinię o całym środowisku. Andzia nic się nie bój - rób wszystko żeby się tych dwóch ze szkoły pozbyć. Jestemz z tobą.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak
Andzia i Dyrek! ja też mam takie dwie.Że też wszędzie musi się znależć jakiś strup, który burzy pracę i nie pozwala spokojnie pracować innym, a jeszcze po sądach ciąga, jakaś jarzeniówka..., którą wszyscy znają. Nie przejmuj się Andzia- ten typ tak ma. , jesteśmy z Tobą.
Problem jednak pozostaje, jak to zdyscyplinować, bo to nie tylko Andzia ma taki problem. Masz jakiś pomysł Dyrek?
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Spoko loko luz is ponton. Niestety zatrudnienie nauczyciela szczególnie mianowanego zdecydowanie to dyscyplinowanie utrudnia. Poprosiłbym chyba, w tym konkretnym przypadku, o pisemne uzasadnienie odmowy wykonania polecenia służbowego. Żaden nauczyciel tego nie napisze, bo w myśl karty nauczyciela i innych rozporządzeń te prace należą do ich obowiązków. Wszystko na piśmie, żeby dyrktor też był kryty w razie czego. Może pomoże.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
No, wiesz? Przeciez to takie proste! Jestes wielki! Jednak i tym razem stare powiedzonka potwierdzają się: najlepsze są proste rozwiązania. Dzięki. Skorzystam, zobaczymy, czy pomoże?
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Andzia jestem z toba!
Trzeba zwalczać zwyczajne lenistwo! Sprawdz przy jakiejś okazji jak prowadzą dydaktykę. Masz jeszcze do dyspozycji ocenę okresową nauczyciela. A pozatym zawsze możesz jeśli one jeszcze awansują wykorzystać to w trakcie awansu. Dyrektorzy prościej jest dla was zatrudniać na czas określony. Zawsze łątwiej jest podziękować takiemu nauczycielowi za pracę.
Pozdrawiam. Andzia nie daj się
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Nie awansuja się niestety, ale chyba im zrobię ocenę z urzędu, jesli to się powtórzy...
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Tak, z mianowanymi gorzej- trzeba poswięcic więcej czasu, aby skutecznie temu zaradzić. A wyobrażasz sobie negatywną ocenę pracy? ZZ, całe to towarzystwo? I to trzeba 2 takie oceny, żeby wyrzycić! Czas realizacji: 9 m-cy. Dziekuję. Wolę nie tracic czasu.
Z drugiej zaś strony takie mianowane na to liczą. Jeśli walczyć, to konsekwentnie, albo nie tracic czasu. Moja rada.A Wy, co myślicie o tym ?
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
[cyt]I to trzeba 2 takie oceny, żeby wyrzycić![/cyt] a dlaczego 2 takie oceny, jedna w zupełności wystarczy...ale znam procedurę odwołania od takiej oceny i durnowate przepisy a szczególnie skład komisji i sposób badania sprawy więc też odradzam..szkoda nerwów.. a nawet jak nie nerwów to czasu...
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
A teraz państwu wytłumaczę na czym polega podejście pedagogiczne - Jethro Tull w swym podejściu pedagogicznym bierze bolący ząb i wyrywa oraz wtedy nie ma zęba (jasny skutek) i idzie po sztuczną szczękę, serce i wątrobę.
Ja w swym podejściu pedagogicznym ...BIORĘ PRZEPISY I CZYTAM KIEDY MOGĘ WSTAWIĆ NEGATYWNˇ OCENĘ PRACY. Następnie ją wstawiam - a jestem dyrektorem do spraw pedagogicznych od 340 chyba już lat! i to jest właśnie Polska. Nie zastanwię się nad niczym, nikim - co mi powie główny to bezmyślnie robię - powołując się na...Korczaka na konferencjach.
Jak usłyszałam tego Korczaka jej to myślałam, że spadnę ze stołka dosłownie. Ale dobra...przeżyłam i negatywną i ...cytaty z Korczaka jakiejś miłośniczki talentu Kiepury od w festiwalu w Sopocie w roku 1966.
:(
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
[cyt]Ja w swym podejściu pedagogicznym ...BIORĘ PRZEPISY I CZYTAM KIEDY MOGĘ WSTAWIĆ NEGATYWNˇ OCENĘ PRACY. Następnie ją wstawiam - a jestem dyrektorem do spraw pedagogicznych od 340 chyba już lat! i to jest właśnie Polska. Nie zastanwię się nad niczym, nikim - co mi powie główny to bezmyślnie robię - powołując się na...Korczaka na konferencjach. Jak usłyszałam tego Korczaka jej to myślałam, że spadnę ze stołka dosłownie. Ale dobra...przeżyłam i negatywną i ...cytaty z Korczaka jakiejś miłośniczki talentu Kiepury od w festiwalu w Sopocie w roku 1966.
:([/cyt] hęęę .... Tworki, Kobierzyn, Abramowice??? - ale najpierw pedagogicznie - to dobry psychiatra się przyda
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Jethro, co ona bredzi?
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
[cyt]Jethro, co ona bredzi?[/cyt] a mnie skąd wiedzieć? co Cię obchodzi nie zwracaj uwagi na nią, nie odpowiadaj jej i już
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Ale, wiesz co? To jest ewenement...! Kurczę, ja współczuję jej szefowi(ej). Nie wiem, juz kto gorszy: te moje, czy ta własnie???
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
No i co Andzia jak tam Twój problem z tymi dwiema nauczycielkami ? Bom niezwykle ciekaw .... Pozdrawiam.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Witaj, Dyrek! Miło, że pytasz. A te dwie??? Słuchaj, nie uwierzysz! W tym roku odpoczywaja inni. Zagoniłam do roboty. Uczyniłam je odpowiedzialnymi za ważniejsze sprawy w szkole: przygotowanie uroczystości szkolnej, w tym 1-to święto patrona; sa liderami zespołów zadaniowych, maja opracowac narzędzia do oceny skuteczności działań szkoły.Tylko pogodnić do roboty!Jest lepiej, ale nie jest dobrze, bo na zebraniach rady kontrują wszystko, co się da. To chyba juz z przyzwyczajenia....
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
A po co robisz to mierzenie?? Poczekaj, niech zdecyduja władze..:)
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
A jakie zastosowałaś metody ? Co do kontrowania na posiedzeniach - Ty jesteś przewodniczącą Rady Pedagogicznej w szkole, jak coś się im nie podoba, zaproponój zapisanie tego w protokole z posiedzenia. Myślę, że będą z tym ostrożne. Pozdrawiam
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Te dwie to prezeski ogniska(mam dwie zakładowe org. zw.) . Wiesz jak to z nimi? Chcą udowodnić, że bez ZZ zycie n-la byłoby marne i zagrozone. No, i się szarogęsią, udając, że wiedzą lepiej, wiecej, a uprawnienia przypisują sobie na równi z OP.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Powiedz , Dyrek-może pamiętasz?... szukam jakiejś podstawy prawnej w takiej sprawie: członek rady p. czyta coś-jakies oświadczenie, polecając protokolantowi by to notował. Nie oddaje tego oświadczenia na zebraniu rady, lecz po upływie 10 dni, z prośbą o przepisanie go do protokołu. Jest jakiś przepis, własnie nie pamietam, skąd go znam, który mówi, że jedynie złożenie pisma po odczytaniu, a przed zamknięciem zebrania zobowiązuje protokolanta do jego przepisania i zaopatrzenia w cudzysłów. Gdzie mozna tego szukac??
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
[cyt]Powiedz , Dyrek-może pamiętasz?... szukam jakiejś podstawy prawnej w takiej sprawie: członek rady p. czyta coś-jakies oświadczenie, polecając protokolantowi by to notował. Nie oddaje tego oświadczenia na zebraniu rady, lecz po upływie 10 dni, z prośbą o przepisanie go do protokołu. Jest jakiś przepis, własnie nie pamietam, skąd go znam, który mówi, że jedynie złożenie pisma po odczytaniu, a przed zamknięciem zebrania zobowiązuje protokolanta do jego przepisania i zaopatrzenia w cudzysłów. Gdzie mozna tego szukac?? [/cyt] nie ma takiego przepisu sposób portokołowania winien byc ustalony w Regulaminie RP..Protokolant ma obowiązek zapisać w formie streszczenia to co było poruszane na RP, jesli to jest jakieś oświadczenie, które winno być wpisane w całości to osoba je czytająca winna na posiedzeniu RP złozyć je protokolantowi i sprawdzić ewentualnie po napisaniu protokołu czy wszystko jest ok..ale przepisu na to nie znajdziesz..Dyrektor przewodniczy RP i on ma tu głos decydujący o ile cos nie jest zapisane bezpośrednio w regulaminie..
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
jesli to jest jakieś oświadczenie, które winno być wpisane w całości to osoba je czytająca winna na posiedzeniu RP złozyć je protokolantowi i sprawdzić ewentualnie po napisaniu protokołu czy wszystko jest ok..ale przepisu na to nie znajdziesz..Dyrektor przewodniczy RP i on ma tu głos decydujący o ile cos nie jest zapisane bezpośrednio w regulaminie..
O to własnie mi chodziło. Chciałam tylko potwierdzenia. Protokolant nie może przyjąć jakiegoś czytanego na radzie pisma, a oddanego póxniej, poniewaz nikt nie pamieta, czy treść, która była czytana jest taka sama, jak oddana 10 dni później, i to xero. Zapisu takiego jednak w regulaminie nie mam , ale jesli będzie taki wniosek , to wprowadzimy...., czemu nie?Gdzieś mi jednak po głowie chodzi taki zapis. Ale gdzie ja to czytałam????


o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Nie ma takich zapisów w przepisach prawa, chyba że zapisano to w regulaminie RP
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Być może, czytałam to w jakims regulaminie...Dzięki Jethro Tull
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Jak dys
Dwie nauczycielki nie oodały planów wynikowych. Ależ nie wymaga ich żadne rozporządzenie ani zarządzenie, a w hierarchii szkonych dokumentów są na ostatnim miejscu... Jednak się zgodzę - inni wykonali je w oznaczonym, sensownym terminie, satysfakcjoinuje Ich Pani dodatkami. Same tracą. Ich decyzja.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Ja
I znowu Andzia tutaj dokazuje. Ta zwykła świrówka popisująca się przed kuratorium. Dobrze powiedziane/napisane.
Moja Andzia już mi tak dowala, że już znowu jestem w sądzie.
A czy to moja wina, że nauczyciele w tym kraju to w większości debile? A to jest kolejna skończona debilka.
Uczę w małej pipdówce, która przegrywa z gimnazjami wszystkimi okolicznymi, ale metodyka przysyła mi z WOMU w mieście wojewódzkim. I sama zaczyna wszystkie kłótnie - co za debilka nierozgarnięta umysłowo i intelektualnie.
Zwraca się do mnie per:
- U mnie z matematyki miałaby pani jedynkę.
A ponieważ ma piękne połaczenie matematyki w-fu to jeszcze przydałoby się, że zaczęła skrzeczeć tym swoim rozdartym już przez lata głosem (z a w-fu też!).
Jezu Chryste - na sama jej widok robi mi się NIEDOBRZE po prostu. Matematyka i w-f to jest to. I jej były dyrektor - normalny deb jak i tamten mój od dyscyplinarki, ale pracowała u niego 20 lat i tyłkiem trzęsła, a teraz też postanowiła być dyktatorką?
A ja tam jestem sama gotowa do ataku, ale co z tego jak te wszystkie knuty tam siedzą i liczą kasę jedynie - bo co niby robią więcej? Jej się wszyscy boją - a to taki tłukol. Na dodatek sprowadziła tam jakąś swoją równie debilną kupmelkę - panią dr z dwójką dzieci z politechniki o wątpliwej opini ( z wydziałem AWF)
i teraz Andzia ma przewagę liczebną nade mną juz całkiem.
Głupia klepma 34 letnia z polibudy zaś należy do tych bab (uczy tam fizyki), które nie wiem co w szkole robią. Filmy puszczają i mają wymagania. A gdzie film dla mnie? Gdzie pracownia? Gdzie SZAFKA???
Dla tych wszystkich durniów szkoła to są godziny. A dla mnie nie.
Dla mnie to miejsce, gdzie trzeba się czegoś nauczyć, żeby ciągle nie zyć w kompleksach jakichś głupich.
A tu tylko obgadywanie, ploty, idiotyczne żarty i równie debilny sposób bycia. A w moim wypadku swatanie mnie już z każdym debilem! Czy te baby w szkole są normalne? No i dzieci nauczycielskie... zmora. I jeszcze kary w tym wszystkim - dla mnie. I dyscyplinarka, a wcześniej ocena negatywna.
Siedzą tam latami wały, które do dziś nie mają dyplomowania. 20 lat siedzą w tej samej szkole i tylko przeklinają. W tym czasie inni odkrywają Amerykę (na przykład). O czym tu z takimi rozmawiać?

Przez to głupie i nieudolne środowisko przegrałam apelację w sprawie mojej dyscyplinarki. I tyle warta dla mnie praca w szkole. {Plus wysłuchiwanie co robią dzieci nauczycieli i jakie są genialne ( to w większości wszystkie dzieci nauczycielskie jakie znałam tak jak ich rodzice - rozpuszczone i niewychowane debile).
A wyrażają się o was.... nie wiem czy pod stół wleźć z płaczu czy ze śmiechu. Najplepiej zbesztać i nie słuchać ...głupot.
:(((
oświata
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
wobec całego tego syfu jaki w szkole robi statystyczny pował, który w tym kraju w tym dobrze dziś raczej płatnym zawodzie pracuje jak i bagna w sądach i wszędzie pozostaje mi cieszyć, że zostało mi coś takiego jak ...sumienie. Moje własne zdanie, moje JA. I to, w co zawsze wierzyłam podejmując się pracy w szkole - a mianowicie, że w życiu najważniejsza jest wyobraźnia i tego trzeba uczyć w szkole. Myślenia z wyobraźnią. Nie wiem czy matematyka jest najważniejsza w życiu - dla mnie nigdy nie była. Podobnie jak w-f. Do dziś uważam, że są ważniejsze sprawy niż rozdarta morda Andzi i jej rozpinkol w papierach oraz następna kara dla mnie bo akurat jestem pod ręką. Pozostaje mi jedynie żywić nadzieję, że ktoś tej babie dowali tak, jak ja nie potrafię bo nie mam ani czasu ani możliwości ani...zdrowia.
Ani nerwów bo po prostu normalnie słowa bym nie zamieniła z tym czymś. A w pracy muszę jej słuchać i jest moją przełożoną - bo wygrała konkurs piękności. Oraz znała Józefa Stalina i z nim piła nawet. :(((

oświata.
o
Re. Jak dyscyplinowac nauczycieli?
[cyt]Mam w szkole takie dwie, które odmawiają ostatecznie powierzonych zadań: nie złożone plany wynikowe, odmowa zorganizowania apelu okolicznościowego, uroczystości, czy pracy w zespołach zadaniowych. A na radzie ped. odchodzą pyskówki, które zakłócaja porządek i wprowadzaja niemiłą atmosfere. Jak skutecznie temu zaradzić?Pomóżcie.[/cyt]
o
A może powiem o innym dyscyplinowaiu nauczyciela. Takie metody tez stosuje dyrektor w stosunku do nauczycieli. Osmiesza wybranych nauczycieli oraz oddaje nauczyciela do sadu we wspolpracy z grupa nauczycieli i to mlodych. Stosuje metody komunistyczne , wcale nie biorac pod uwage praw czlowieka pod uwage. Moze ktos wprowadzi przepist , ktore beda przestrzegac dyrektorzy szkół. Moze ktos nad tym popracuje. jest to ciekawe zjawisko w szkołach - mobbing na nauczycielach. Jak mozna tak pracowac. Litosci . !!!!!!!!
o
Bzdury piszecie. Czytam te wypowiedzi i nie mogę wyjść z podziwu. Szkoła ma przygotowany przez Dyrektora plan pracy na cały kolejny rok szkolny. Zadania są przypisane każdemu nauczycielowi i z tych zadań każdy z nas musi się wywiązywać sumiennie. Czasem wyjdzie nam lepiej, czasem gorzej, ale nie wolno ich zaniedbywać. To tak jakbyś odmówiła szefowi zakładu wykonania polecenia służbowego. To prowadzi do dezorganizacji. Problem może polegać jedynie na tym, czy przydziały zadań są rozłożone równomiernie. Nadzór pedagogiczny spoczywający na dyrektorze, i z którego jest on rozliczany musi być przez niego wypełniany. A w nadzorze są również hospitacje i wystawianie oceny.
Wyniki nauczania to bardzo ważna rzecz dla szkoły, bo od tego zależy nabór na kolejne lata. Ale oprócz wyników ważne jest czy to są Wasze wyniki, czy tylko dzięki "korkom" dzieci osiągają to co osiągają. Uderzcie się w piersi - jak skutecznie uczymy i motywujemy uczniów?
Niech każdy wywiązuje się ze swoich obowiązków i będzie super.
Jak dyscyplinować? Za niewykonywanie zadań ustalonych w planie pracy szkoły na rok szkolny nauczycielowi należy wpisać do akt naganę, dokonać oceny pracy, (jeśli trzeba to również tej negatywnej, chociaż sam do tej pory nigdy takiej nie zrobiłam), a 2 negatywne pozwalają na podjęcie kolejnych działań ustawowych.
o
jak dyscyplinować - szpicrutą.
o
Było trzeba wybrać inną profesje <Lol2>
o
Skaczecie sobie do gardeł.A może właśnie "im" o to chodzi żeby skłócić środowisko,by jeden wykończył drugiego.Czytając takie fora dojdą do wniosku że jesteśmy bandą kretynów.
o
Rozumiem, ze Pani jest dyrektorką jakiejś placówki. Zatem proszę mi odpowiedzieć jak traktować dodatkowe zajęcia w tzw. zespołach nadzorujacych egzaminy pisemne, bo jest to świadczenie pracy dla innego pracodawcy bez żadnej umowy, ale w czasie pracy dość często opłacanym przez innego pracodawcę? A co do tych dwóch Pań....ja bym od nich już miał....przynajmniej cokolwiek...
Odpowiedz

Nazwa użytkownika
Hasło użytkownika

Zapomniałeś hasło? Prześlemy je na podany adres e-mail.
Możesz zarejestrować się tutaj.

Wróć do listy tematów