Utwórz konto | Zaloguj się
Szukasz pracy?
Rekrutujesz pracowników?

Dowiedz się więcej

Poznaj Partnerów serwisu!

Więcej o Partnerach

Dziękujemy, Twoja wiadomość została wysłana.
Chcesz wiedzieć więcej o Eduinfo?


Zadzwoń do nas!
22 559 36 52


Napisz do nas!

Do not fill this:

MEDIA SPOŁECZNOCIOWE
facebook twitter rss
 
Forum

Wykaz forów

Wróć do listy tematów

czy nadal stanowimy autorytet?
Utworzono przez Zosia on 2.10.2007 07:28
Proszę zapoznać się z zasadami i warunkami korzystania przed umieszczeniem postu.

Nowy post może być umieszczony w dole strony.
Posortuj:   Zgodnie z wątkami dyskusji Wyświetlaj wpisy od najstarszego Wyświetlaj wpisy od najnowszego

o
Re. czy nadal stanowimy autorytet?
Nie jesteśmy autorytetem dla naszych uczniów, zwłaszcza tych starszych, więcej rozumiejących, bo po prostu nastapiły czasy upadku autorytetów. Rozejrzyj sie wokoło....odbrązawia sie wielkie nazwiska, miesza ktoś z błotem Owsiaka, Kuronia, Noblistów...chociaz sam nigdy autorytetem nie bedzie, bo jest za malutki. Autorytetem przestał być ksiądz na wsi i prezydent państwa. Politycy już tylko potrafią nas rozśmieszać...Wykształcona młodzież stąd ucieka - do chleba i do normalności. Jak więc my, szaraki, mamy być autorytetami? Czym zaimponujemy? Starym sweterkiem? Wiedzą??
o
Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?
Nie, nie autorytet nauczyciela to bardzo dawna przeszłość. Teraz jesteście usługodawcami i pośrednikami w wychowywaniu niegrzecznych bachorów i nadskakiwaniu ich rodzicom, ktorzy mają ciągłe pretensje, że szkoła za mało wychowuje i nic nie robi aby ich bachory nauczyć. Wybijcie se z głowy jakikolwiek autorytet. To było - minęło - bezpowrotnie. Ha!
o
Re. Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?
Na autorytet trzeba sobie zapracować i dlatego droga Zosiu to musi jeszcze potrwać. Ja też jak zaczynałem 18 lat temu miałem chwile zwątpienia, a wynikają one zapewne z tego, że oczekujemy szybkich efektów swej pracy. One natomiast (zwłaszcza w sferze wychowania) przychodzą po latach. Tak więc uszy do góry i pamiętaj, że w pracy z dzieciakami najważniejsza jest konsekwencja. Natomiast Komie i Karolowi powiem, że bardzo dobrze, że dziś nikt nie jest autorytetem tylko dlatego, że jest nauczycielem, księdzem itp. Z waszych wypowiedzi przebija zgorzknienie, więc nic dziwnego, że nie możecie zaimponować swoim uczniom. I na koniec: Chroń nas Boże przed nauczycielami któży chcą uczniom zaimponować sweterkiem! Obojętnie starym czy nowym!
o
Re. Re. Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?
Zosiu, ja również pracuję w szkole od 18 lat i uważam, że ten cytat jest nadal aktualny. Tylko trzeba pamiętać o tym, co tu napisał Henias - nie zyskuje się autorytetu wraz z podjęciem pracy w charakterze nauczyciela. Miałam wspaniały kontakt z uczniami w podstawówce i do dziś pamiętam, jak mnie przeraził pierwszy rok w gimnazjum, wśród młodych -gniewnych . Były trudne i przykre chwile, ale była i taka, kiedy po trzech latach szesnastoletnie dryblasy żegnały mnie, rycząc jak bobry:)
Na razie pracujesz króciutko, początki zawsze są trudne, zwłaszcza teraz, ale bądź dobrej myśli. (Tylko nie oczekuj, że wszyscy uczniowie bedą Cię lubić czy szanować-to już byłby przesadny idealizm.)
o
Re. Re. Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?
One natomiast (zwłaszcza w sferze wychowania) przychodzą po latach.

To nie tak, Henias...Nie przypisuj sobie sukcesu po 18 latach. Nie uda Ci sie udowodnić, że to własnie Twoja zasługa, że były uczeń jest porządnym obywatelem.

Natomiast Komie i Karolowi powiem, że bardzo dobrze, że dziś nikt nie jest autorytetem tylko dlatego, że jest nauczycielem, księdzem itp.

..ale te właśnie zawody powinny ten autorytet mieć - bo inaczej nici z wycvhowania!! Przeciez w to nie watpisz?

Z waszych wypowiedzi przebija zgorzknienie, więc nic dziwnego, że nie możecie zaimponować swoim uczniom.

A skąd Ty wiesz, Henias, że ja - jako Koma - nie imponuję swoim uczniom?? Imponowanie jednak nie znaczy bycie autorytetem ?

I na koniec: Chroń nas Boże przed nauczycielami któży chcą uczniom zaimponować sweterkiem! Obojętnie starym czy nowym!

Gdybyś zechciał otworzyc trochę głowę, to zauważyłbyś, że sweterka użyłam w sensie przenośnym ;)
o
Re. Re. Re. Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?
Będę trochę złośliwa i dodam, że nauczyciel, który zrobi błąd ortograficzny zauważony przez ucznia, natychmiast przestaje być autorytetem :))
o
Re. czy nadal stanowimy autorytet?
Nie piszmy jam się jest autorytetem, ale o tym jak wegług Was powinien w dobie XXI w wyglądać autorytet nauczyciel. Może jednak warto sięgnąć do tak dalekiej przeszłości, kiedy nauczyciel był największym autorytetm, może uda się Wam wyciągną z tego jakąś naukę i wnioski dla siebie? Masz rację koleżanko - nauczyciel, który robi błędy już przestaje być autorytetem.
o
Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?

o
Re. Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?
Jak możemy mówić o autorytecie , kiedy my sami-nauczyciele wyprowadzamy uczniów na wiece, strajki, dajemy przyzwolenie na rzucanie jajkami, pomidorami w ludzi, do których sami powinniśmy odnosić się z szacunkiem? Nie ze względu na ich osobowość i niekoniecznie ze względu na postać, ale ze względu na funkcję , urząd , który pełni????
Czy można mieć pretensję do uczniów, którzy później nas nie szanują, lekceważą??? Musimy zacząć ulepszać ten świat- od siebie!!! Pozdrawiam ciepło.
o
Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?
Autorytetu nie ma nie tylko ten nauczyciel, który robi błędy.W dzisiejszych czasach liczą się wyłącznie pieniądze! Gdyby nauczyciel osiągał dochód równy, co najmniej 1000Euro, (jak na obecne warunki), autorytet by wzrósł-
z całą pewnością! W małych środowiskach większy autorytet ma jakaś niedouczona pani Basia, będąca właścicielką sklepu z terakotą, niż wciąż dokształcający się nocami, na kursach nauczyciel w starym sweterku .
Jasne jest, że młodzież z wiekiem byc może doceni, zauważy ...mamy wciąż taka nadzieję i to tylko nas tu trzyma. O litości!!!!Jak długo jeszcze???
o
Re. Re. Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?
Zgadzam się z dyrem, odnośnie tego wyprowadzania uczniów na strajki i demonstracje. Jeszcze raz też powtórzę, że nie zawody mają mieć autorytety, a konkretni ludzie (bez względu na wykonywany zawód)! Wreszcie jeśli chodzi o błędy. Mnie one czasem się zdarzają! Zwłaszcza w ferworze dyskusji i ja o tym wiem. Mimo to jestem nauczycielem nagradzanym i dyplomowanym. Mało tego uważam, że tylko nauczyciel o bardzo niskim poczuciu własnej wartości będzie darł szaty z tego powodu. Uczniowie, zwłaszcza ci starsi też już rozumieją, że niema nauczycieli idealnych i są rzeczy daleko ważnijsze niż to czy któś napisze jakikolwiek wyraz z błędem czy nie.
o
Re. Re. Re. Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?
Czy naprawdę uważacie, że uczeń szkoły średniej jest tak głupi, że daje sobą powodować i bez własnej woli idzie na wiece protestować???Czy młodzież roznosząca ulotki w latach 80-tych była mądrzejsza niż ta??A ta z powstania warszawskiego???
Kochani! Wasi dorastający uczniowie mają uszy, oczy i mózgi. Widzą i słyszą, co wokół nich się dzieje.Ogladają świat, bo teraz można już to robić. Ich swiadomość wzrosła. Nie chcą homofobii, wstecznictwa i kolegów - wszechpolaków u władzy. Dlatego protestują, a ich nauczyciele nie maja nic do tego.
Minęły czasy, gdy wyrażano szacunek władzy, jakakolwiek by ona nie była. Gdyby osła wybrano ministrem, też należałoby go traktować z honorami??
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?
Tu nie chodziło o uczniów szkół średnich tylko 13 i 14 latków bo takich też przyprowadzono pod gmach MEN-u. Droga komo dla ciebie jak piszesz minęły czasy szcunku dla władzy jaka by nie była , ale jakoś nie minęły czasy ..ale te właśnie zawody powinny ten autorytet mieć - bo inaczej nici z wycvhowania!! Przeciez w to nie watpisz? ... autorytetu zawodów jacy by ludzie ich nie wykonywali. Czyli ponownie stwierdzasz ja muszę być autorytetem bo jestem nauczycielem, ale minister aby miał autorytet to musi być nasz! Na koniec jeszcze o homofobii Jeśli homofobem jest człowiek który stanowczo protestuje by jego dziecko uczęszczające do przedszkola brało udział w pogadankach prowadzonych przez aktywistów organizacji gejowskich to ja jestem homofobem i to wojującym! I wcale się tego nie wstydzę!

o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. czy nadal stanowimy autorytet?
No, a wierzycie w to, że sami uczniowie załozyli kubeł na głowę lub rzucali jajkami w nauczyciela? Nie wierzę! Ktoś tam manipulował, uczniowie byli narzędziem dorosłych... Kto zatem będzie ponosił odpowiedzialność za wychowanie tych uczniów? Za lat kilka...naście będzie dłuższa jeszcze kolejka do sądów, zakładów karnych.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. czy nadal stanowimy autoryt
Niestety muszę stwierdzić, że te historie z kubłem mogą nie być manipulacją dorosłych (choć jest to możliwe). Dzieciaki (nawet te 16, 17 letnie) zawsze sądują na ile sobie mogą pozwolić. Najczęściej metodą małych kroków. Jednak w myśl zasady, że każdy krok w tył pedagoga to natychmiast ich krok do przodu. A to może (przy długim braku reakcji ze strony nauczyciela) doprowadzić też do takich sytuacji jak ta z kubłem.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. czy nadal stanowimy aut
1.henias! Kto przyprowadził dzieci pod budynek MEN????Nie wymyślaj....
2. Nigdzie nie stwierdziłam, że minister musi byc nasz .
Mój minister musi się znać na swojej robocie, a Giertych nie ma o niej pojęcia, o czym świadczy wiele jego pomysłów.
3. Fragment o autorytecie nie jest czytelny, więc na niego nie odpowiem. Zresztą w tej sprawie pisałam wyżej, więc nie bedę sie powtarzać.
4.dyro! A kto nimi manipulował??? Lewacy? SLD? a może mafia wołomińska???
Czy Wy, Panowie, w ogóle jestescie nauczycielami? Mam wrażenie, że nie znacie szkoły i uczniów...
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. czy nadal stanowimy
Zdarza się w niektórych szkołach i tak, że niewygodny kolega-nauczyciel , przy tym ambitny, wymagajacy, a może postawił pare niedostatecznych, jest ignorowany przez innych nauczycieli lub dyrektora w obecności i na oczach uczniów.To wystarczy takim 16-17 - latkom, aby założyć mu kubeł na głowę ...I wcale nie są to Lewiacy, ani SLD-owcy. Ci , przynajmniej nie kompromitowali nas, wszystkich, nie robili aż takich błędów. A ostatnio ich słupek popularności rośnie... Znacznie gorsi są niekompetentni. Wtedy opadaja ręce.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. czy nadal stanowimy
Widziałem wywiad z 13-latkiem na manifestacji pod budynkiem MEN! Nic nie wymyślam! A nauczycielem jestem, z 18-letnim stażem, dyplomowanym! Jeśli zaś chodzi o autorytet to ty ciągle twierdzisz, że muszą go mieć zawody, a ja że ludzie1 A na dodatek robisz w tej zasadzie wyjątek dla ministrów. Więc wytykam Ci niekonsekwencję
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. czy nadal stano
Z takim podejściem, jak Koma, myslę, ze nie ma szans na zmiane polskiej szkoły, wychowania.Za to, że ksiądz na wsi, ani prezydent państwa nie jest autorytetem, winę ponoszą rodzice. To rodzice w obecności swoich dzieci dyskutują głosno i krytykują tego ksiedza na wsi, prezydenta, a także ...
i nauczyciela (!!!) tak, tak. Dlatego m.in. nauczyciel nie ma autorytetu.Tu jest pies pogrzebany!Rodzic zamiast skarcić narzekającą na nauczyciela pociechę, jeszcze go podpuszcza, wypytuje i z politowaniem głaszcze , że takiego miał pecha, że dostał te nauczycielkę. Słyszałam przypadki, że rodzice wysyłali dzieci do zbierania podpisów, aby ten nauczyciel nie uczył w szkole....(!!!) O, Zgrozo!!! Jak tu mozna mówić o współpracy szkoły z rodzicami?????????? Pozdrawiam nocnie.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. czy nadal s
A cóż ja takiego powiedziałam, że swoim stanowiskiem utrudniam przemiany w polskiej szkole???? Panowie, przytoczcie te słowa, proszę.

A z pogladem na temat roli rodziców w zupełności sie zgadzam - chociaz tej roli w niszczeniu autorytetu bym nie przeceniała. henias napisał, że autorytet powinni mieć ludzie, a nie zawody. Tak, tylko że niektóre zawody w szczególności - ksiądz ma kierować sumieniami a my wychowujemy cudze dzieci, dlatego na te zawody wskazałam.
Pytanie na początku brzmiało: dlaczego nauczyciel traci swój autorytet. Czy to tylko wina rodziców i kogoś , kto te młodzież w sobie tylko znany sposób namawia do złego??
Rozejrzyjcie sie wkoło - brak perspektyw, brak pieniedzy w rodzinach, brak pracy....cyrk w sejmie, lekceważące wypowiedzi polityków o ludziach, których traktuja jak barany. To wszystko działa, niestety, na wychowanie. Dlaczego nas maja słuchać? Co im powiemy? Że warto sie uczyć?Przeciez on chce stąd wyjechać, bo w Londynie czy Dublinie czeka na niego zmywak, który pozwoli mu jeść do woli i kupić firmowe adidasy... To sa realia, panowie.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. czy nad
Skoro macie tak długa praktyke zawodową to na pewno wiecie, że problemy wychowawcze - mówiąc statystycznie - mamy z uczniami z rodzin biednych i niesprawnych wychowawczo. Badania PISA wykazały, że efekty kształcenia i wychowania w szkole zależą przede wszystkim od statusu rodziców. Ovczywiście, że zdarzaja sie problemy z młodzieżą z tak zwanych dobrych domów, ale w skali globalnej to sa przypadki incydentalne. Elitarne szkoły prywatne nie maja problemów wychowawczych na taka skalę, jak szkoły publiczne. Nie bedzie poprawy stanu wychowawczego bez polepszenia warunków zycia rodzin, bez nadziei na zmianę. Sytuacja bytowa rodzi bunt w młodym człowieku, spada mu samoocena, a to w prostej linii prowadzi do agresji.
(I to nie ja wymyśliłam, lecz psychologia społeczna)
Dlatego powołanie NIW dla opracowania jakiejś tam strategii jest lekceważeniem tego, co mówia nauki społeczne. Mundurki, szkoły dla chuliganów, nauka patriotyzmu metodą pogadankowo - nakazową czy powtarzanie klasy przez tychże chuliganów jest pozorowaniem działań.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. czy
Każdy z nas powinien robić to, do czego jest powołany, i to robić jak najlepiej potrafi- za to mu płacą. Wiele poruszanych tu spraw, to zadania państwa, samorzadów lub innych organów władzy, organów ścigania, czy instytucji. My, nauczyciele mamy uczyc i pomagac rodzicom w wychowaniu ich dzieci. I róbmy to jak najlepiej! Każdy zrzędzi, ale nikt nie znalazł , ani nie zaproponował lepszych rozwiązań. Przeciez jest demokracja. Każdy może się wypowiedzieć na takim formum, które skutecznie spowoduje poprawe całej polskiej oświaty. Sam minister tego przeciez nie wymysli, nawet razem ze swoim sztabem. Nie mamy wpływu na urzad ministra, ale mamy wpływ na naszych uczniów! Jak może uczeń miec autorytet dla nauczyciela, jeśli nauczyciel źle mówi o swoim szefie (ministrze)? Czy to tak moda, aby tylko protestować, strajkowac, rzycać pomidorami, jajkami, zakładac wiadro na głowę nauczycielowi? Gdzie są i gdzie byli dorośli? Co robili wychowawcy, rodzice i nauczyciele, że tak zachowuje się młodzież?Co robiła szkoła, aby nie dopuścic do tego typu zdarzeń?Zacznijmy najpierw od siebie!!!!
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Brawo dyro!!!
A ze swojej strony dodam, że jeśli nauczyciel przychodzi do szkoły z głębokim przeświadczeniem, że nic nie może zrobić (bo przecież minister..) to autorytetu sobie w ten sposób nie zdobędzie! Jeśli usprawiedliwi się z braku starań wychowawczych badaniami pokazującymi, że skoro pracuje z dziećmi biednymi to niema się co wysilać bo przecież one i tak zejdą na złą drogę to o autorytecie niech zapomni!
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Nie odwracaj kota ogonem, henias - pytałam o coś, to lepiej odpowiedz, zamiast pisać ogólniki.
Jeżeli nie wierzysz w wyniki badań naukowych, to Twoja sprawa - szkoda tylko, że uczysz w takim razie...
W procesie wychowawczym trzeba brać pod uwage wszystkie czynniki, kształtujące naszych wychowanków, także rodziny. Przecież którys z Was o tym pisał wyżej.
Zresztą...chyba zakończymy te dyskusje, bo nie jest merytoryczna, same slogany tu piszecie.
Dobrej nocy. Ide ogladać Lisa - będzie jazda:)))
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Nie powiedziałem, że nie wierzę tylko, że te badania nie mogą służyć za usprawiedliwienie do opuszczenia rąk, a to różnica! Natomiast jeśli chodzi o biedne dzieci to na ich biedę niewiele pomożemy natomiast na ich wychowanie mamy wpływ. Ty zaś podajesz tylko takie argumenty, z których wynika, że jest źle, będzie jeszcze gorzej i jesli nie będzie nowych miliardów (o milionach zapomnijmy) to nie mamy żadnych szans na autorytet i wychowanie.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Henias, dzieki za wsparcie. rzeczywiście wkurza mnie, jak ludzie tylko zrzedzą i do wszelkich inicjatyw podchodzą krytycznie, bez wiary w powodzenie, że coś nie ma sensu, nie mówiąc o sukcesach. A przecież nigdy nie dowiemy się, że coś warto było, jeśli nie podejmiemy tej próby, czy tego wyzwania. Więcej wiary kochani! Pozdrawiam.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Złe wnioski wyciągasz - nigdzie nie pisałam, że nasze działanie nie ma sensu. Gdybym tak sądziła, już dawno rzuciłabym pracę w szkole. Ja tylko uważam, że nie ma sensu NIW i dokładnie napisałam, dlaczego. Podałam też, jakie działania wychowawcze i organizacyjne są szkole potrzebne. Od heniasa jednak nie doczekałam sie wyliczenia zasług ministra G.
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Zasługi? Żartujesz, chyba.
1/Wszyscy są mu wdzięczni za dłuzsze wakacje.(! 04.09.)
2/obiecuje podwyzki dla nauczycieli,(może choc ten się nie pomyli)
3/mówi, nawołuje do kroku naprzód, nie ogladając się za siebie; za ciosem, tak po boksersku; jak czołg!
4/ mówi, że będzie to, co obiecał.
5/ zmniejszy biurokrację przy awansach.

Tyle tylko, że zamydli nam oczy podwyżką(może z 15zł), awansami, i póki co, to tylko obiecanki.Ale, do rzeczy: co z tego będzie miał uczeń???
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
...no właśnie...
1. Uczeń ma kolejny bałagan z poziomami matur
2. Uczeń ma obowiązkową matematykę na maturze (nie wiem, po co)
3. Uczeń ma egzamin gimnazjalny z języka (choc nie ma anglistów i poziom angielskiego w wiejskich szkołach jest naprawdę czasami bardzo niski)
4. Uczeń ma obiecany angielski w klasie pierwszej - ale nie ma, bo szkoły nie otrzymały na to pieniedzy.
5. ...........
o
Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re. Re.
Z tym angielskim za rok, będzie cienko-to prawda, poziom w 1 staninie. A teraz ma być inna skala.
Jeśli chodzi o matematykę,powinna byc do wyboru, choc uważam, że i nauka i sama matematyka nie jest zła; a maturzyście się przyda. To samo można mówić tez o języku polskim, historii, czy angielskim, albo plastyki i religii-no, właśnie...Jeśli ktos jest uzdolniony plastycznie? No widzisz co z tego może być? Lepiej jednak, niech zostanie ta matma.
o
Umiejętnością przekazania wiedzy, szacunkiem dla ucznia, troską o jego los pomocną dłonią, nie tylko w sprawach dydaktycznych, zrozumieniem....Na pewno się opłaci. Dziś powiedziałam babci, która wychowuje wnuka , bo mama nie żyje, że chłopiec , który dokucza wszystkim, sprawia problemy wychowawcze i dydaktyczne jest słaby, mógłby radzić sobie lepiej.., w jego oczach widzę, żal, smutek ....nawiasem mówiąc mógłby byc laureatem konkursów..., brakuje ciepła.....Niestety, nie wszystko zależy od Nas! Ale też pewnego rodzaju wyzwanie.
o
...chyba że ortografią!! Panie! którzy pisze się trochę inaczej! Wstyd!
Odpowiedz

Nazwa użytkownika
Hasło użytkownika

Zapomniałeś hasło? Prześlemy je na podany adres e-mail.
Możesz zarejestrować się tutaj.

Wróć do listy tematów