| Forum |
| Bieżący wątek: MEN broni prawa nauczycieli do wakacji |
|
| Redakcja
|
2010-07-08 07:17
|
Komentarze do artykułu znajdującego się w naszym serwisie pod poniższym adresem: http://www.eduinfo.pl//art.php?action=more&id=3631&idg=7&wa=N-EWP1027&sid=888926456&adr_no=E058610&adr_em=377263
odpowiedz
|
|
| Tadeusz
|
2010-07-08 07:17
|
Nic nie rozumiem. To znaczy, kto za te zajęcia ma zapłacić? Rodzice mają prawo wnioskować. Szkoła ma obowiązek organizować zajęcia. Kto te zajęcia ma prowadzić jeżeli nauczyciele są na wakacjach? Wszystko się nie trzyma kupy.
odpowiedz
|
|
| Anna
|
2010-07-08 09:18
|
Z tego wniosek: nauczyciele nie otrzymają obiecanych podwyżek ale będą musieli więcej pracować za darmo.
odpowiedz
|
|
| LIVE
|
2010-07-08 10:41
|
Drodzy nauczyciele, myślący!
Wniosek jest taki: nauczyciel w świetle prawa na polecenie dyrektora będzie musiał pracować w wakacje, ponieważ zmienione prawo oświatowe będzie dopuszczać w świetle prawa taką możliwość. To tak jak ze słynną poprawką "lub czasopisma". Gratuluję wyborcom PO, a pozostali niech zapomną o zapłacie za pracę w wakacje, skoro i tak dostajemy na urlopie za nic wynagrodzenie ;P Czekam na obowiązkowe kolonie dla nauczycieli! Nie króluje nam inteligencja z PO!
odpowiedz
|
|
| anna nowak
|
2010-07-08 12:39
|
live, POPIERAM TO CO PISZESZ ...MASZ 100% RACJE...CO MYŚLICIE O PODWYŻKACH DLA NAUCZYCIELI? CIEMNY LUD MYŚLI, ŻE MY WIELKĄ KASĘ ZARABIAMY!
odpowiedz
|
|
| aga
|
2010-07-08 13:35
|
Drogi nauczycielu! Karta Nauczyciela dokładnie mówi,iż nauczycielowi należy sie8 tygodni w ciagu roku szkolnego tj. 2 tygodie w feriach zimowych i 6 tygodni w czasie wakacji letnich. Proszę sobie policzyć o ile tygodni macie nieprwanie więcej wolnego. Proszę się nie burzyć i nie zastanawiać kto zaplaci za pracę podczas wakacji.
odpowiedz
|
|
|
janek
|
2010-07-08 14:33
|
Podejrzewam, że celowe przepisy oświatowe są mało dokładne i nie jednoznaczne. Karta nauczyciela nie mówi, że nauczyciel ma prawo do przynajmniej 8 tygodni urlopu a to duża różnica w stosunku do ścisłego "8 tygodni". Oznacza to, że tylko w szczególnych sytuacjach dyrektor ma prawo oczekiwać od nauczyciela pracy w wakacje. Dodatkowo ta praca jest ściśle określona (np. zajęcia związane z organizacją pracy szkoły, udział w komisji rekrutacyjnej, ...). Podobnie jest z 40 godzinami pracy w tygodniu. Czas pracy nauczyciela nie może przekraczać 40 godzin/tydzień ale to nie jest to samo co (jak tego chcą niektórzy dyrektorzy) wynosi 40 godzin. Jeśli miałbym tygodniowo obowiązek pracować po 40 godzin to należałoby mi zapłacić za te 40 godzin. Jak wynika ze stawek mamy płacone za pensum (18 - 25 godzin tygodniowo) i nadgodziny dydaktyczne. Resztę, wbrew kodeksowi pracy, robimy za frajer. Nie zaliczam do tej "reszty" typowych dla nauczyciela zajęć czyli spotkania z rodzicami, sprawdzanie klasówek, przygotowanie się do zajęć. Ale frajerstwem jest prowadzenie za darmo kółek zainteresowań, administrowanie szkolną siecią komputerową i wiele innych czynności, których żądają od nas dyrektorzy a my jako zapaleńcy w imię wyższych racji potulnie się poddajemy a często jesteśmy nawet wdzięczni za to, że mamy możliwość wykazania się czy zabłyśnięcia na tle tych, którzy tek łatwo nie ulegają sugestiom dyrekcji czy środowiska.
odpowiedz
|
|
| Anna
|
2010-07-08 19:58
|
Czytam te komentarze i zastanawiam się, czy osoby krytykujące nauczycieli mają świadomość, jak wygląda praca nauczycieli przedszkolnych; my nie mamy ferii zimowych, świątecznych dni wolnych, nasza godzina pracy wynosi 60 min. a nie 45 tak jak w szkołach. Mamy jedynie wakacje. Za zajęcia dodatkowe z dziećmi dostajemy przysłowiowe zero zł., nie mówiąc o godzinach spędzonych na pisaniu bezsensownych planów miesięcznych, sprawozdań, ewaluacji itp... Jeśli ludzie krytykujący naszą pracę chcą się zamienić to bardzo proszę. Ja nie wychodzę z pracy i nie zapominam o niej bo wszechstronna papierkologia mi na to nie pozwala. Zazdrościcie nam wakacji??????????/ Niech każdy krytykujący mówi codziennie non stop do 30 dzieciaków to po miesiącu głos mu zaniknie. Pamiętajcie - wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma - nauczycielka z 25 letnim stażem pracy :(
odpowiedz
|
|
| kasia
|
2010-07-08 20:55
|
praca w niepublicznych przedszkolach np. w toruniu wygląda jeszcze gorzej: pensum 35 godz., zero wakacyjnego, zero trzynastki, zero za obowiązkowe nadgodziny gdy koleżanka zachoruje, pensja niższa niż obowiązujące stawki, bo one nie obowiązują w zatrudnieniu o kodeks pracy, dzieci 30 w grupie. Za to dyrekcja bogata, bo dużo dzieci zapisanych. Trzymajcie się publicznych placówek! Wykonujemy tę sama pracę nauczycielki przedszkola - a jakie różnice! To ma byc sprawiedliwe? Albo wszystkich obowiązuje karta, albo nikogo.
odpowiedz
|
|
| Hania
|
2010-07-09 08:17
|
Karta Nauczyciela mówi, że w placówkach feryjnych (czyli szkołach podstawowych) urlop nauczyciela trwa tyle ile ferie i wakacje razem. O ośmiu lub 6 tygodniach urlopu jest mowa wtedy, gdy nauczyciel podczas wakacji i ferii jest na zwolnieniu lekarskim, urlopie macierzyńskim itp. Według mnie wiele przepisów oświatowych jest nieprecyzyjnych i daję możliwość dowolnej interpretacji.
odpowiedz
|
|
przejdź do strony:
1
2
3
| |