Opis badania
Raport „Sytuacja i status dyrektorów szkół i placówek oświatowych” został zrealizowany w ramach projektu „Doskonalenie strategii zarządzania oświatą na poziomie regionalnym i lokalnym", przez Szymona Więsława z Instytutu Badań w Oświacie. Badanie przeprowadzone zostało w okresie od lutego do lipca 2011 r. miało charakter eksploracyjny i służyło dokonaniu możliwie precyzyjnego opisu rzeczywistości.
Celem przeprowadzonego badania było zbadanie zależności statusu dyrektorów szkół i placówek od wybranych czynników decydujących o ich sytuacji prawnej jako pracodawcy i pracownika, w tym także czynników związanych z relacjami dyrektorów szkół z organami prowadzącymi (jednostkami samorządu terytorialnego). Wyłaniający się z badań obraz relacji dyrektorów szkół i placówek oświatowych z samorządowymi organami prowadzącymi przedstawia bardzo duże zróżnicowanie, praktycznie we wszystkich badanych obszarach. Status dyrektora zależy od typu, wielkości i geograficznej lokalizacji jednostki samorządu terytorialnego. Wpływa na niego również typ kierowanej szkoły/placówki, jej wielkość, a także cechy dyrektora, takie jak wiek lub staż pracy. Zaskakująco duże jest też zróżnicowanie wynikające z lokalnych zwyczajów oraz osobistych cech dyrektorów (takich jak choćby umiejętność przekonywania). Mimo wielu pokazanych w raporcie prawidłowości i zależności można zaryzykować stwierdzenie, że sytuacja dyrektora w znacznej mierze zależy od jego osobistych kompetencji w zakresie budowania relacji z osobami reprezentującymi organ prowadzący. Za taką tezą przemawiają liczne obszary decyzji podejmowanych w ramach uzgodnień, przenikanie się odpowiedzialności, a także duże zróżnicowanie (np. wynagrodzeń) w ramach homogenicznych grup szkół.
Raport zawiera obszerny materiał do analiz. Autor dokonał analizy danych o dyrektorach ( 25 tys.) zgromadzonych w systemie informacji oświatowej (SIO), przeprowadził internetowe ankiety z dyrektorami szkół i placówek oświatowych prowadzonych przez jst oraz z osobami odpowiedzialnymi za funkcjonowanie jednostek oświatowych w jst. Ponadto, przeprowadził z przedstawicielami jst telefoniczne indywidualne wywiady pogłębione.
Obraz przeciętnego dyrektora
Z raportu Szymona Więsława wyłania się statystyczny obraz dyrektora polskiej szkoły. Ponad ¾ dyrektorów to kobiety, przy czym ten rozkład jest zróżnicowany ze względu na typ placówki (w przedszkolach dyrektorami są wyłącznie kobiety, w szkołach podstawowych jest ich 78 proc., ale już w szkołach ponadgimnazjalnych kobiety stanowią tylko połowę wśród kadry zarządzającej). Podobnie w szkołach kierowanych przez gminy wiejskie udział kobiet na stanowiskach dyrektorów jest ponadprzeciętny. Statystyczny dyrektor ma 48 lat i 26 lat stażu pracy ogółem. Starsi od przeciętnej są też dyrektorzy szkół ponadgimnazjalnych – co czwarty z nich ma ponad 55 lat.
Jak pokazały analizy, prawie wszyscy dyrektorzy zatrudnieni są w oparciu o Kartę nauczyciela (99 proc.). Dla zdecydowanej większości podstawą jest akt mianowania (85 proc.). Jak się okazało, istotnym czynnikiem wpływającym na podstawę prawną świadczenia pracy jest staż pracy dyrektora. Umowy inne niż mianowanie zawierane są częściej niż przeciętna z dyrektorami najmłodszymi (o stażu do 20 lat). Wśród osób pracujących krócej niż 10 lat, umowy takie stanowią niemal 40 proc.
Większość dyrektorów objęła funkcję w drodze konkursu (83 proc.), co siódmemu powierzono takie stanowisko, a 3 proc. dyrektorów powołano. Konkursy przeprowadza się częściej w miastach niż na wsiach. Może to wynikać albo z braku kontrkandydatów w małych społecznościach lokalnych albo – co wyłania się z wywiadów z dyrektorami – z wysokiego poziomu niesformalizowanych relacji pomiędzy organem prowadzącym a dyrektorem.
Połowa dyrektorów pełni swą funkcję od ponad 8 lat, a co trzeci krócej niż 4 lata. Czas pełnienia funkcji nie zależy ani od typu szkoły, ani od jej lokalizacji. Dla ponad połowy dyrektorów pełniona funkcja jest pierwszą funkcją kierowniczą w życiu. Co drugi bowiem dyrektor przed objęciem funkcji nie był ani dyrektorem w innej szkole, ani nawet wicedyrektorem w tej, którą aktualnie kieruje. Funkcję zastępcy lub inną funkcję kierowniczą w oświacie pełniło wcześniej tylko niecałe 30 proc. obecnych dyrektorów. Jedynie pojedyncze osoby przed objęciem funkcji pracowały poza oświatą. Im jednak wyższy etap kształcenia, tym bogatsze doświadczenie zawodowe ma dyrektor pełniący funkcję. W przedszkolach aż 74 proc. dyrektorów rozpoczęło swą karierę kierowniczą w placówce, którą obecnie zarządzają, natomiast w szkołach zawodowych odsetek osób bez doświadczenia kierowniczego wynosi tylko 31 proc. Najczęściej szkoła, którą kieruje dyrektor, jest jego pierwszym (32 proc.) lub drugim miejscem pracy (34 proc.). Tylko co dziesiąty dyrektor pracował w więcej niż trzech miejscach.
Na podstawie tych danych autor raportu wysunął wniosek, że w takiej rzeczywistości prawno-organizacyjnej zmiana sposobu zarządzania szkołami jest bardzo trudna. Po pierwsze, praktycznie wszyscy dyrektorzy są nauczycielami, po drugie, większość kieruje placówką, w której kiedyś byli nauczycielami, po trzecie, tylko nieliczne osoby pracowały gdziekolwiek poza szkołą. Tym samym brakuje czynników, które wprowadzałyby nowe metody zarządzania do oświaty. Dyrektor z wieloletnim stażem pracy nie zmieni przecież swojego stylu zarządzania. Odpowiedniej siły przebicia nie będzie miał też najprawdopodobniej rozpoczynający swoją karierę młody dyrektor, kierujący pracą swoich dotychczasowych koleżanek i kolegów. Autor stoi na stanowisku, że bardzo ograniczona (statystycznie) kariera zawodowa oraz brak jakiejkolwiek mobilności zawodowej dyrektorów jest ważną przyczyną porażek wielu reform wdrażanych w oświacie. Wszystkiego bowiem nie da się nauczyć na kursach – umiejętności kierownicze trzeba ćwiczyć, i to najlepiej w coraz większych zespołach oraz przy rosnącym poziomie trudności realizowanych zadań. Aktualna struktura kadry kierowniczej oświaty tego nie zapewnia.
Faktyczna pozycja dyrketora
W raporcie podkreśla się, że rzeczywisty zakres samodzielności dyrektora ogranicza się wyłącznie do właściwego zorganizowania i nadzorowania pracy szkoły/placówki. Wszystkie decyzje o charakterze strategicznym lub o konsekwencjach finansowych wykraczających poza absolutnie rutynowe działania, podejmowane są przez samorządy, a wręcz często przez ich najwyższe władze wykonawcze. Zastanawia tym samym fakt, że w badaniu nie ujawniono żadnych jednoznacznych przykładów delegowania uprawnień na dyrektorów. Co więcej, jeśli już odnotowano przenoszenie odpowiedzialności, to raczej w drugą stronę – z dyrektorów na zespoły obsługi. Decyzyjność finansowa dyrektora wydaje się być iluzoryczna. Podpisują co prawda plan finansowy jednostki i odpowiadają za jego realizację, ale jakąkolwiek samodzielność mają wyłącznie w zakresie kilku procent zapisanych w nim kwot. Wpływ dyrektorów na kształt planu jest też bardzo ograniczony. Praktycznie nie mają wpływu na wysokość wynagrodzeń pracowników, dla których pełnią funkcję pracodawcy.
Również w zakresie organizacji procesu dydaktycznego podlega dyrektor decyzjom organu prowadzącego. W tym sensie dyrektor szkoły jest raczej kierownikiem – osobą mającą poukładać pracę podwładnych według zadanych reguł, niż dyrektorem – przewodnikiem wyznaczającym cele i kierunki działania.
Rekomendacje
Status zawodowy dyrektora placówki oświatowej w kontekście praktyki pełnienia tej funkcji, według autora raportu, wymaga uporządkowania. Konieczne jest przede wszystkim ponowne wyraźne dookreślenie zakresu odpowiedzialności poszczególnych podmiotów za sposób funkcjonowania jednostek oświatowych. W raporcie zawartych zostało kilka propozycji zmian:
- wyłączenie dyrektorów spod przepisów Karty nauczyciela i traktowanie ich jako pracowników samorządowych zatrudnianych przez organ prowadzący (podobnie jak ma to miejsce w przypadku wizytatorów w kuratoriach); po skończeniu kadencji, wracając do pracy nauczyciela, były dyrektor odzyskiwałby przywileje Karty nauczyciela;
- wprowadzenie powoływanych przez samorządy inspektorów oświatowych pełniących funkcję pracodawcy dla pracowników wybranych szkół – taka osoba byłaby odpowiedzialna za kwestie finansowe, organizacyjne i kadrowe danej szkoły/szkół, co usunęłoby obecnie występujące rozmycie odpowiedzialności za te dziedziny pomiędzy dyrektora a samorząd; w takich szkołach nie byłoby już dyrektorów, a jedynie kierownicy, którymi byliby nauczyciele odpowiedzialni za codzienne działanie placówki;
- budowa nowego systemu kształcenia zawodowego dyrektorów i stymulowanie mobilności zawodowej, co można osiągnąć m.in. zakazem pełnienia funkcji dyrektora w szkole, w której było się wcześniej nauczycielem lub wprowadzeniem limitu dwóch kadencji w sprawowaniu funkcji dyrektora w jednej placówce; zbudowanie systemu kształcenia dyrektorów w oparciu o doświadczenia studiów menedżerskich (np. na wzór MBA) mogłoby także podnieść jakość zarządzania polskimi szkołami.
Pełen raport „Sytuacja i status dyrektorów szkół i placówek oświatowych” dostępny na stronach ORE
>> Skomentuj na forum