Choć ostateczne dane na temat przekształceń w oświacie znane będą w marcu, to w ocenie Sławomira Broniarza, bieżący rok szkolny przyniesie niechlubny rekord w liczbie zamkniętych szkół – jak informuje ZNP, może to być nawet 1000 placówek, do których uczęszcza około 70 tys. uczniów. Według prezesa ZNP dzieje się tak, ponieważ rok 2011 był rokiem wyborczym i władzom nie zależało na zaognianiu relacji ze środowiskami lokalnymi. W bieżącym roku takiego ograniczenia już nie ma i dlatego fala likwidacji oraz przekształceń będzie prawdopodobnie znacznie większa.
ZNP zaapelował do resortu edukacji o ustosunkowanie się do działań samorządowców oraz do nieprzerzucania odpowiedzialności za szkolnictwo na samorządy, bowiem to zadaniem MEN jest utrzymanie publicznego charakteru systemu oświatowego. Broniarz zaznaczył, że dotychczas likwidację i przekształcenie szkół argumentowano małą liczbą uczniów uczęszczających do restrukturyzowanej placówki. Obecnie natomiast przekształcenia tłumaczy się koniecznością oszczędzania. Samorządy – według Broniarza – błędnie postrzegają wydatki na oświatę jako koszty nie zaś jako inwestycje.