Utwórz konto | Zaloguj się
Szukasz pracy?
Rekrutujesz pracowników?

Dowiedz się więcej

Poznaj Partnerów serwisu!

Więcej o Partnerach

Dziękujemy, Twoja wiadomość została wysłana.
Chcesz wiedzieć więcej o Eduinfo?


Zadzwoń do nas!
22 559 36 52


Napisz do nas!

Do not fill this:

MEDIA SPOŁECZNOCIOWE
facebook twitter rss
 
Forum

Wykaz forów

Wróć do listy tematów

Gminy nie chcę limitów w przedszkolach
Utworzono przez Redakcja on 9.12.2011 18:48
Proszę zapoznać się z zasadami i warunkami korzystania przed umieszczeniem postu.

Nowy post może być umieszczony w dole strony.
Posortuj:   Zgodnie z wątkami dyskusji Wyświetlaj wpisy od najstarszego Wyświetlaj wpisy od najnowszego

o
Aż mi się gorąco robi. Zostawiłam mail dla redakcji i z całą odpowiedzialnością napiszę - zapraszam Pana Wójta - dam mu zakwaterowanie i zostawię go nie z 30 stką dzieci , jak pragną zmienić, ale tylko z 20 stką - czyli o pięć niżej normy teraz jaką mamy w przedszkolach. I żeby te dzieciaki były bezpieczne, żeby były szczęśliwe, a na boczku może fragment podstawy programowej zrealizuje, bo niebawem końcowa diagnoza i zmierzymy troszkę. Ktoś, kto choćby dziecko, czy wnuka prowadza widzi, jak trudno w takiej gromadzie czuwać tylko nad bezpieczeństwem, a gdzie reszta ? Tu nie usiądziesz na chwilę, bo dzieci stale czegoś potrzebują - pobaw się , pomóż, chodź do łazienki, nakarm, naucz. Jeszcze raz zapraszam i nawet niech nie wykonuje mojej pracy, niech tylko pobędzie i tak od deski do deski spędzi z naszą grupą tydzień.
o
ja w przedszkolu w Gdyni w grupie mam 31 dzieci,obecnie chodzi ok 14 dzieci,ale jeszcze w listopadzie miałam 28 dzieci 3-latków, nie wiedziałam "w co ręcę włożyć"
myślę,ze i tak nic się nie zmieni, i nadal grupy będą "pzeludnione":/
o
Takie pomysły/wiecej dzieci w grupach? mają tylko Ci, którzy nie mają małych dzieci.Oni mają w najlepszym wydaniu najwyżej wnuki, które rozpieszczają do bólu (czytaj : stać ich na to), ale nie nauczą ich samodzielności,samoobsługi, nawet jeść ich nie naucza ale wymyślać i dopytywać się czy wszysko zjadło ,to jest jak podpisanie listy obecności.
Zatem też jestem zdania,że taki"wymyślacz" powinien chociaż jeden dzien popracować z małmi dziećmi i dopiero wymyślać.
o
To jest oczywiście spojrzenie gmin, które szukają osczędnosci, a przy tym chcą spełnic obowiązek uczęszczania dzieci do przedszkoli i podniesienie swojej średniej statystycznej....a gdzie w tym całym problemie dobro dziecka. Sama pracuję w przeludninej grupie liczącej 33 dzieci i czasami myślę o tym, aby było ich mniej...to nie da się pracowac, aby spełnić wszyskie wymagania reformy...mam przeszło 20 letni staż pracy i proszę mi wierzyć, że dzieci zmieniły się na przestrzeni tych lat...są bardzie absorbujące, wymagające indywidulanego kontaktu, mają trudności ze skupieniem uwagi...i gdzie w takim razie podejście indywidulane do dziecka, a już nie wspomnę o "głupiej" pomocy psychologiczno - pedagogicznej...myślę, że wszystko co się zmienia w oświacie nie czynią to ludzie przacujący, czyli praktycy, tylko teoretycy...życzę wszytkim wytrzymałości.
Odpowiedz

Nazwa użytkownika
Hasło użytkownika

Zapomniałeś hasło? Prześlemy je na podany adres e-mail.
Możesz zarejestrować się tutaj.

Wróć do listy tematów